o autorze    
 

wiersze  

Stanisław D±browski  

 
  Maków Mazowiecki Pro¶ba pomogła Towarzyszowi niedoli po¶więcam * * * * * Pacjent nr 1 S±siadowi przez ¶cianę Koledze Lechmańskiemu Sala nr 2 Sala nr 4 Drogi Andrzejku Kochana Rodzinko Podziękowanie Pożegnanie ze szpitalem Ciechocinek Wielkanoc w Ciechocinku Nasza Pani Staro¶cina List do męża Spacerkiem po Ciechocinku Pierwsze wrażenia w Ciechocinku Niedziela w Ciechocinku Po tygodniu W parku Pokoik nr 16 Pożegnanie z Ciechocinkiem menu linki kontakt mapa strony

Maków Mazowiecki

R E K L A M A

Pro¶ba pomogła

15 stycznia 1972 r.

Dzi¶ mi lepiej trochę w nogę,
Więc co¶ nieco¶ pisać mogę,
I pokrótce wam opowiem
Jak w szpitalu jest w Makowie.

A że noga moja chora
Proszę Pana Dyrektora
Drogi Panie Dyrektorze
W nogę jest mi coraz gorzej.

Niech Pan skróci me cierpienie
Niech Pan utnie mi golenie
Niech mnie wszystka krew odleci
Niech zostan± żona dzieci...

Bóg na mnie spojrzy w potrzebie,
I bez nogi będę w niebie
Nastała chwila gor±ca
Pan doktor doktora tr±ca.

Spojrzałem się na siostrzyczki
Łzy im kapi± na policzki
Co¶ im szkoda się zrobiło
By na ¶wiecie mnie nie było.

Pan Dyrektor tęgo głowa
Takie do mnie rzecze słowa:
Nie utniemy panu nóg
By pan jeszcze chodzić mógł.

Gips się tylko dzi¶ odwali
Niech pan sobie chodzi dalej
Niech pan wraca do swej chatki
Do swych dzieci i do matki.

I po chwili gips zabrali
Na wzmocnienie co¶ mi dali
I tom pisał od tej chwili
Co czytacie moi mili.

I znów leże na tej sali
Gdzie się dobrze w piecu pali
Gdzie o basen nikt nie prosi
I gdzie kaczki nikt nie nosi.

Wszyscy o swych siłach chodz±
I w łazience sobie smrodz±
I choć tęgi mróz na dworze
To w szpitalu nie najgorzej.

Lecz do domu każdy pragnie
Czego wszystkim z serca życzę
Chociaż dużo mamy pragnień
Lecz dzi¶ wszystkich nie wyliczę

 
   
   
css &  xhtml by kszynka.com  2000-2017